Gdzie się podziały dawne tradycje kulinarne…? Tęskno na duszy, gdy wspomina się te obiady, podczas których cała rodzina biesiadowała przy wspólnym stole opowiadając sobie wrażenia minionego dnia… Obiad był dwudaniowy, najpierw na stole pojawiała się waza z gorącą parującą zupą, a następnie drugie danie, czyli świeżo ugotowane ziemniaki, polane sosem pieczeniowym, aromatyczne mięsa, surówki do wyboru; surówka z marchwi, surówka z kiszonej kapusty, sałatka z buraczków… Nieodzownym elementem takiego obiadu był także kompot ugotowany z jabłek, wiśni i agrestu, lub innych owoców, które rosły niemal na wyciągnięcie ręki w przydomowym sadzie. No i te domowe ciasta i desery – po prostu niebo w gębie! Dziś zapanowała moda, a właściwie konieczność na obiad na szybko, czyli wymyślenie i zrobienie posiłku, który można przygotować w kilkanaście minut, bo na wszystko brakuje czasu i szkoda marnować go na gotowanie i jedzenie! Czy ktoś słyszał coś podobnego? Ale tak niestety się dzieje, obiad na szybko wyparł dwudaniowe uczty i desery… Szybkie danie nie zawsze musi być czymś złym, są oczywiście sposoby na zrobienie posiłku szybko, ale tak, by mógł on być rozkoszą dla podniebienia, a i nie wszystkie desery wymagają długiego czasu przygotowania. Może więc jeszcze nie wszystko stracone i można co nieco ocalić z naszej kulinarnej tradycji?
Zobacz również popularne wzorce kulinarne godne naśladowania.